Umowa przedwstępna podpisana
Cześć wszystkim, po dłuższych namysłach, zdecydowaliśmy się jednak na inną działkę, powierzchnia 3000m2 równo, idzie linia napowietrzna niskiego napięcia nad działką po przekątnej, ale bliżej górnej granicy działki, słupy nie stoją na działce. Działka ma kształt niemal idealnego prostokąta 50x60 z małym ścięciem w lewym dolnym rogu na potrzeby wjazdu na działkę znajdującą się wyżej. W planie ogólnym gminy działki w tym rzędzie mają przeznaczenie na budowę domów jednorodzinnych. Cena to 30zł/m2, po udostępnieniu planów ogólnych gminy właściciel podniósł cenę działek sąsiadujących na 40zł/m2, więc teoretycznie trafiła się okazja, piszę teoretycznie, bo po wpłaceniu zadatku, i podpisaniu umowy przedwstępnej mam pewne obawy, otóż na działce znajduje się stanowisko archeologiczne, jakaś tam osada, wg. dokumentów na zabytek.pl znaleziono tam 13 kawałków ceramiki z IX i XIII wieku. Czy ktoś z was budował się już w takim miejscu, gdzie na WZ mieliście zapis o zgodzie WKZ na prowadzenie prac budowlanych? czy mieliście z tym jakiekolwiek problemy? Przez lata były to grunty orne, więc znalezienie czegoś graniczy z cudem, ale jak się to ma do budowy, oraz dalszego użytkowania terenu, oraz do uzyskania kredytu na budowę w takim miejscu? Dużo czytałem, i ludzie piszą, że to jedynie formalność, żadnych problemów itd, ale jednak dzisiaj naszły mnie jakieś dziwne obawy. Co o tym myślicie? Pozdrawiam!
W sumie warto jeszcze dodać, że wcześniej była to jedna duża działka o powierzchni ponad 3h, która została podzielona na dwie, i później z dwóch na kolejne, także stanowisko archeologiczne dotyczyło całej działki. A jak patrzę, na zabytek.pl ilość stanowisk w ogóle w okolicy mojej miejscowości to mam wrażenie, że gdzie by się łopaty nie wbiło to jakiś problem będzie :D
Komentarze